Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2019

Dźwięk tygodnia: Cieszynianka napierdziela „Rosamundę”

Obiecałem sobie unikać dźwięków muzycznych. W końcu to zbyt oczywista sprawa (nawet nie wspominając o kwestii copyrightów). Jednak tym razem nie oprę się tej pokusie. Oto orkiestra dęta Cieszynianka. Młodzi i starzy, są z obu brzegów Olzy. Choć są Czechy i Polska, były Austria i Niemcy, a na dokładkę gdzieś Słowacja, to chcąc nie chcąc powietrze jest jedno i te oddechy się mieszają. Więc po krótkim wprowadzeniu kapelmistrza dmą w dęciaki i oto jest super szlagier! „Rosamunde”. Albo raczej „Škoda lásky”. Albo „Szkoda miłości”. Dla internacjonałów „Beer Barrel Polka”. Przy tej okazji przypominamy publiczności w cieszyńskim Domu Narodowym (tak!), że polka to taniec czeski, choć ta konfuzja wynikająca z nazwy w zasadzie jest tu bardzo na miejscu. Cieszyn, to dwa miasta w pakiecie: polskie i czeskie. Niby względnie niewielkie, jakieś 36 tysięcy ludzi. Znaczy się po polskiej stronie, bo jeśli dodać Český Těšín, to razem będzie ponad 60 tysięcy. Ale ja tego nie powiedziałem, bo pewnie nie w…

Dźwięk tygodnia: Ogród smaków Pani Marii

Pani Maria wyciąga twardo oprawną księgę i chętnie dzieli się jej sekretami. Wskazuje kolejne autografy – tu podpisał się rektor, tu znany aktor (powiedzmy Holoubek), a tu Margaret Thatcher. Podano jej chłodnik na kefirze. Ryzykownie, bo przecież w angielskiej kuchni wszystko, co kiszone lub fermentowane to "szajst" – właśnie tak pani Maria wymawia to słowo. Tymczasem „Żelaznej Damie” smakowało. I trudno się dziwić, znając tutejszą kuchnię. Spotkanie uwiecznia obraz na ścianie. Jeszcze niedawno było to niemal centrum dowodzenia uczelnianym światem. Historycy i archeolodzy, ale także filolodzy i ekonomiści schodzili się na obiady. Studenci, doktoranci, adiunkci, docenci, profesorowie wykupywali żetonik, zamieniany na posiłek. Idea universitas w pełnym rozkwicie w Ogrodzie smaków Pani Marii, dostępnym dla wszystkich do dziś. Kto akurat nie spotka pani Marii in carne e ossa w jej ogrodzie, ten nie doświadczy tych opowieści. Raczej usłyszy cały ten ambience: pobrzękiwanie taler…