Przejd藕 do g艂贸wnej zawarto艣ci

nie-miejscownik: Antoninek - przewodnik alternatywny





Dlaczego Antoninek? W ko艅cu to zupe艂nie zwyczajna dzielnica na obrze偶ach Poznania? Poniewa偶 nie ma miejsc nieciekawych, s膮 tylko takie, kt贸rym nie po艣wi臋ca si臋 do艣膰 uwagi. Ka偶dy krajobraz nosi bowiem w sobie historie ludzi, ich wyobra偶e艅, tego jak chcieli i dalej chc膮 upi臋ksza膰 swoje otoczenie. O tym chcemy opowiedzie膰 w nie-miejscowniku, czyli przewodniku po zak膮tkach niedocenionych, niepoznanych lub wr臋cz zapoznanych. Nie znajdziemy tych opowie艣ci w tradycyjnych bedekerach, na pr贸偶no ich szuka膰 w b艂yszcz膮cych katalogach biur podr贸偶y. 呕aden bloger turystyczny podr贸偶niczy nie uwzgl臋dnia ich na li艣cie „top dziesi臋膰 rzeczy, kt贸re musisz zobaczy膰 w tym mie艣cie”. Cho膰 s膮 tak blisko, to mo偶na si臋 tam poczu膰 obcym osobnikiem, kt贸ry jest na wszelki wypadek dyskretnie dozorowany, obserwowany zza firanek. Tym, kt贸ry si臋 rozgl膮da, cho膰 sam raczej unika kontaktu. Za to ro艣ci sobie prawo do 艂atwych ocen oraz tanich posi艂k贸w i nocleg贸w. Jednym s艂owem – turyst膮.

Jak si臋 zacz膮艂 Antoninek?

Osady i wsie istnia艂y w okolicach dzisiejszego Antoninka od wiek贸w. Cho膰by Nowy M艂yn, gdzie rozpoczniemy nasz膮 wycieczk臋. Nie b臋dzie zaskoczeniem, je艣li powiemy, 偶e nazwa nie jest przypadkowa a w tym w艂a艣nie miejscu funkcjonowa艂 oczywi艣cie m艂yn. Nieca艂y kilometr dalej, na p贸艂nocny wsch贸d, przynajmniej od XVIII wieku, znajdowa艂 si臋 dw贸r. Dzi艣 nie ma ju偶 po nim 艣ladu, cho膰 znikn膮艂 ledwie kilka lat temu.

Osady i wsie istnia艂y w okolicach dzisiejszego Antoninka od wiek贸w. Fragment mapy topograficznej Messtichblatt 1:25 000, arkusz 1930 Schwersenz (Swarz臋dz) z 1890 roku - aktualizacja 1911
(藕r贸d艂o: AMZP)

W Polsce niekiedy m贸wi si臋 o dzielnicach willowych, co w naszych realiach doprawdy trudno odczytywa膰 bez krztyny autoironii. W艂a艣nie taki jest Antoninek. To „sze艣ciany polskie” z lat 50. i 60., budowane na ciasnych parcelach, niekiedy zdobione kultow膮 t艂uczon膮 ceramik膮, przemieszane z szeregowcami z lat 80., a w ko艅cu z wyrwanymi spod jakiejkolwiek kontroli dworkami, pa艂acykami, czy wr臋cz zamkami wznoszonymi w kolejnych dekadach. W paru miejscach zachowa艂y si臋 jednak najstarsze w tej dzielnicy domy z lat 30. Cho膰 trudno je nazwa膰 wybitnymi, to wiele z nich zachowa艂o ducha obowi膮zuj膮cego wtedy modernizmu. Do tej mozaiki architektonicznej w ci膮gu ostatnich dwudziestu kilku lat do艂膮czy艂y bloki z wielkiej p艂yty.

To „sze艣ciany polskie” z lat 50. i 60., budowane na ciasnych parcelach, niekiedy zdobione kultow膮 t艂uczon膮 ceramik膮...

Pocz膮tek tego podmiejskiego osiedla si臋ga lat 20. XX wieku. Wtedy pojawia si臋 nazwa Antoninek. Wcze艣niej by艂 folwark Antonin (Antoninhof), a przed nim niemiecki Marienpol. Po odzyskaniu przez Polsk臋 niepodleg艂o艣ci, na tutejszej stacji kolejowej wysiedli repatrianci z Westfalii i Nadrenii. Za艂o偶yli koloni臋 w prowizorycznych barakach, prawdopodobnie gdzie艣 w okolicy dzisiejszej ulicy Browarnej. Ilu ich by艂o? W 1926 roku kolonia liczy艂a sobie oko艂o 24 os贸b, 偶yj膮cych w z艂ych warunkach. W listach do magistratu skar偶yli si臋, 偶e musz膮 czerpa膰 wod臋 bezpo艣rednio z okolicznych staw贸w, filtruj膮c j膮 przez p艂贸tno. Obawiali si臋 epidemii tyfusu.
W 1933 roku uruchomiono hut臋 szk艂a, a prawdopodobnie dwa lata p贸藕niej zaplanowano podmiejskie osiedle z wyra藕nym centralnym placem i zachowan膮 do dzi艣 siatk膮 ulic. Dzia艂ki mia艂y pierwotnie po 1 tys. metr贸w kwadratowych lub wi臋cej. Podczas okupacji Niemcy przemianowali dzielnic臋 na Seehof i w 1940 roku przy艂膮czyli j膮 do Poznania. Poszczeg贸lnym ulicom nadano nazwy pochodz膮ce od minera艂贸w, a mi臋dzy dzisiejszymi ulicami Leszka, Swantibora i M艣cibora rozmieszczono bateri臋 artylerii przeciwlotniczej [31].
To po zako艅czeniu wojny ulice zyska艂y swe charakterystyczne s艂owia艅skie imiona. Zmniejszono mniej wi臋cej o po艂ow臋 wielko艣膰 dzia艂ek i zabudowa Antoninka ruszy艂a na dobre. Nieco p贸藕niej, w latach 70. XX wieku uruchomiono fabryk臋 samochod贸w, kt贸ra do dzi艣 jest pewnie najsilniejszym skojarzeniem, jakie wzbudza Antoninek. Starsi pami臋taj膮 produkowane tu tarpany, dzi艣 s膮 to dostawcze volkswageny. W 2016 wyjecha艂o ich st膮d a偶 185 tysi臋cy.
Wsp贸艂cze艣nie Antoninek wchodzi w sk艂ad wi臋kszej jednostki, czyli ustanowionego w 2011 roku osiedla Antoninek-Zieliniec-Kobylepole, zamieszkiwanego 艂膮cznie przez nieca艂e 10 tys. os贸b. Sam Antoninek dzieli si臋 na g贸rny i dolny, a granic膮 jest niewielki strumyk Szklarka. Dla porz膮dku dodajmy, 偶e fragment dzielnicy znajduje si臋 tak偶e na p贸艂noc od Trasy Warszawskiej i bywa nazywany Antoninem. Jest tam mi臋dzy innymi zapomniany cmentarz parafialny przy ul. Le艣nej.
Konieczne jednak by艂o dokonanie wyboru, by nie-miejscownik pozosta艂 prawdziwym przewodnikiem, z prawdziw膮 tras膮, mo偶liw膮 do przej艣cia w rozs膮dnym czasie. Dlatego interesowa膰 nas b臋dzie przede wszystkim dolny Antoninek, kt贸rego osi膮 jest ul. Leszka. 
Wycieczka ma nieco ponad 5 km d艂ugo艣ci. Zach臋camy by do Antoninka wybra膰 si臋 rowerem lub dojecha膰 autobusem: lini膮 57 z Ronda 艢r贸dka lub 66 z Ronda Rataje – nale偶y wysi膮艣膰 na przystanku na 偶膮danie Browarna M艂yn, gdzie rozpoczyna si臋 zwiedzanie.

Odno艣niki do punkt贸w zaznaczono w tek艣cie na niebiesko w [kwadratowych nawiasach]. Czerwona linia to sugerowana trasa zwiedzania.

Stary Nowy M艂yn

Do Antoninka wje偶d偶amy ul. Browarn膮, wiod膮c膮 przez lasy wschodniego klina zieleni, kt贸rego osi膮 jest dolina Cybiny. Tej samej, dzi臋ki spi臋trzeniu kt贸rej powsta艂o Jezioro Malta艅skie. Do ostatniej chwili nie wida膰 pierwszej atrakcji. Las ko艅czy si臋 nagle, a zza 艂uku drogi, po lewej jej stronie wy艂ania si臋 XIX-wieczny parterowy ceglany dom z chlewikami na zapleczu [1]. Pierwotnie s艂u偶y艂 pracownikom folwarku. Do dzi艣 jest zamieszkany.
Jednak przede wszystkim warto spojrze膰 na drug膮 stron臋 ul. Browarnej. Od razu zauwa偶ymy lekko przysadzisty komin, s艂u偶膮cy za stacj臋 bazow膮 telefonii kom贸rkowej oraz skryty za krzakami budynek o charakterystycznej przemys艂owej architekturze z ko艅ca XIX stulecia [2]. To stary m艂yn wodny i parowy, a ca艂e miejsce nazywa si臋… Nowy M艂yn, cho膰 wcale nie jest taki nowy. Pierwsze wzmianki o tej osadzie pochodz膮 z XV wieku. Wtedy biskup Andrzej z Bnina podarowa艂 cz臋艣膰 okolicznych grunt贸w mieszka艅com 艢r贸dki (przypomnijmy, 偶e by艂a ona samodzielnym miastem).
M艂yn wodny istnia艂 z ca艂膮 pewno艣ci膮 ju偶 w XVIII wieku. Wiemy o tym z "Inwentarza wsi G艂贸wna" z 1792 roku. 艁atwo go r贸wnie偶 odnale藕膰 na Mapie Prus Po艂udniowych Davida von Gilly z 1803 roku. Mo偶emy jednak przypuszcza膰, 偶e jego historia jest znacznie d艂u偶sza. Tym bardziej melancholijnie wygl膮da dzi艣. Mielono tu zbo偶e na m膮k臋 a偶 do lat 70. XX wieku. P贸藕niej, a偶 do po艂owy lat 90. s艂u偶y艂 do przemia艂u grochu. Przesta艂 by膰 u偶ywany tu偶 przed ko艅cem XX stulecia. W jego wn臋trzach, niestety niedost臋pnych, zachowa艂y si臋 nieliczne pozosta艂o艣ci oryginalnego wyposa偶enia.

Od razu zauwa偶ymy lekko przysadzisty komin, s艂u偶膮cy za stacj臋 bazow膮 telefonii kom贸rkowej...

Nieco dalej znajduje si臋 M艂y艅ski Staw, konieczny dla funkcjonowania m艂yna wodnego. Bli偶ej stoi budynek mieszkalny dla kilku rodzin. Pierwotnie by艂 to dom przeznaczony dla dzier偶awcy lub w艂a艣ciciela maj膮tku [3]. Skoro o w艂a艣cicielach mowa, to wiemy, 偶e w latach 80. XIX wieku Nowy M艂yn dzier偶awi艂, a p贸藕niej przej膮艂 na w艂asno艣膰 Adolf Schilling. Kilka lat p贸藕niej przeszed艂 w r臋ce Paula Schillinga, brata Adolfa, kt贸ry od lat 30. figurowa艂 w dokumentach jako Pawe艂. Natomiast imi臋 Adolf kojarzy艂o si臋 wtedy ju偶 tylko z jednym cz艂owiekiem…
Po drugiej wojnie 艣wiatowej m艂yn wraz z zabudowaniami zosta艂 znacjonalizowany. Na prze艂omie lat 70. i 80. sta艂 si臋 w艂asno艣ci膮 zak艂ad贸w Amino (te s膮 dzi艣 cz臋艣ci膮 koncernu Unilever), by w 1997 roku zosta膰 sprzedanym prywatnemu w艂a艣cicielowi.
Zwiedzaj膮c to miejsce warto spojrze膰 tak偶e pod nogi. Przy mostku nad Cybin膮, kt贸ry jest reliktem m艂yna wodnego, wida膰 stare bruki. To jeden z wielu rodzaj贸w nawierzchni dr贸g, kt贸re tutaj zobaczymy. Ruszamy dalej ulic膮 Browarn膮.

Przy mostku nad Cybin膮, kt贸ry jest reliktem m艂yna wodnego, wida膰 stare bruki.

M艂y艅skie Ko艂o ju偶 si臋 nie kr臋ci

Za parterowym domem folwarcznym, kt贸ry widzieli艣my na pocz膮tku trasy, trafimy na wiod膮c膮 w lewo ulic臋 Kaprala Wojtka. Nie by艂 on zwyczajnym 偶o艂nierzem, a syryjskim nied藕wiedziem brunatnym, adoptowanym w 1942 roku przez 偶o艂nierzy Armii gen. Andersa. Nawet zwierz臋ta bywaj膮 zamieszane w ludzkie wojny... Uliczk膮 dojdziemy do dyrekcji Nowego Zoo, kt贸ra znajduje si臋 na terenie dawnej cegielni, b臋d膮cej cz臋艣ci膮 folwarku. Produkowa艂a oko艂o 100 tys. cegie艂 rocznie.
Jednak my sp贸jrzmy w przeciwnym kierunku. Czeka nas zaskakuj膮cy widok, zw艂aszcza po kr贸tkiej kontemplacji XIX-wiecznej architektury przemys艂owej. To kompleks po艂o偶onych nad stawem, drewnianych budynk贸w, krytych gontem. Cho膰 sw膮 architektur膮 nawi膮zuj膮 do tradycji wielkopolskich, to sprawiaj膮 wra偶enie g贸ralskiej chaty na sterydach. Witamy w restauracji i hotelu M艂y艅skie Ko艂o (owo ko艂o mo偶na podziwia膰 na dziedzi艅cu) [4]. Dzia艂a艂a od 1998 roku do dok艂adnie 8 czerwca 2016 roku, gdy z nieznanych przyczyn wybuch艂 tu po偶ar. Od tego czasu miejsce jest opuszczone.

Witamy w restauracji i hotelu M艂y艅skie Ko艂o...

Cho膰 menu by艂o bardzo bogate (znalaz艂o si臋 w nim miejsce dla polskich, ch艂opskich da艅, jak i owoc贸w morza i ba艂ka艅skich sa艂at), to w艂a艣ciciele wzi臋li sobie do serca pozna艅skie tradycje. W karcie mo偶na by艂o znale藕膰 barwne, bezkompromisowe w swej stylizacji na gwar臋 opisy da艅: 
„Rencznie lepione pierogi zez cielencinom, do nich dostaniesz okras臋 i smaczny sosik urobiony na czosnyszku, a czasem momy te偶 z kapuchom i grzybkiem abo i z serem, jak trafisz wszystkie naraz to znaczy, 偶e masz farta, wtedy graj w TOTKA”.
Miejsce to mia艂o r贸wnie偶 ambicje zaspokajania potrzeby wyrafinowanego pi臋kna, oferuj膮c dla „szcz臋艣liwie zakochanych [...] prawdziw膮 pere艂k臋 w ogrodzie. To romantyczne gniazdko ze stolikiem dla dwojga gdzie w blasku 艣wiec, w艣r贸d pachn膮cych kwiat贸w i pn膮cych si臋 wysoko ro艣lin, wyznacie sobie mi艂o艣膰 popijaj膮c szampana”.
Nie wiemy czy „M艂y艅skie Ko艂o” mia艂o co艣 do zaproponowania nieszcz臋艣liwie zakochanym, cho膰 w menu mo偶na znale藕膰 „takie se czy艣ciuchy co Marych zawsze bro艂 ze 艣ledziem abo galartam (bulisz za 50 gramm)” (pisownia oryginalna), cho膰 mo偶e lepiej wzi膮膰 „Whisky – lepszejsze bimbry z Ameryki”.
Pierogi, kaszanka, krewetki i szampan. Czy mo偶na znale藕膰 trafniejsz膮 metafor臋 dla polskich przedmie艣膰 i rodz膮cej si臋 w trudach klasy 艣redniej? Ostatnio pojawi艂y si臋 pog艂oski, 偶e mo偶e jeszcze w 2018 roku "M艂y艅skie ko艂o" zn贸w przyjmie go艣ci. Jak b臋dzie wygl膮da艂 jad艂ospis?

Gdzie ci s臋dziwi dobrodzieje

Sp贸jrzmy raz jeszcze w stron臋 wspomnianej ju偶 ulicy Kaprala Wojtka. W cieniu drzewa stoi figura. To czeski 艣wi臋ty Jan Nepomucen, patron dobrej spowiedzi i ton膮cych [5]. Tych ostatnich dlatego, 偶e sam zosta艂 zrzucony z mostu Karola w Pradze w XIV wieku. St膮d te偶 w jego r臋kach palma – symbol m臋cze艅stwa. Obecn膮 figur臋 ufundowa艂a pod koniec lat 40. XX w. niejaka pani Czubkowa. Wcze艣niej na tym samym miejscu znajdowa艂 si臋 drewniany 艣wi膮tek, kt贸ry stan膮艂 w 1924 roku dzi臋ki gospodarzowi Bakosiowi. W czasie wojny zosta艂 zniszczony przez Niemc贸w.

Figur臋 ufundowa艂a pod koniec lat 40. XX w. niejaka pani Czubkowa...

Kontynuujemy w臋dr贸wk臋 ulic膮 S臋dziwoja. Dyskretnie wycofany wzgl臋dem ulicy i nieco skryty za drzewami budynek po jej zachodniej stronie to Dom Ksi臋偶y Emeryt贸w Archidiecezji Pozna艅skiej [6]. Kompleks budynk贸w powsta艂 w latach 90. Ich styl mo偶na okre艣li膰, jako funkcjonalizm sakralny. Wi臋kszo艣膰 za艂o偶enia jest podporz膮dkowana oszcz臋dnej modernistycznej formie, zapewne narzuconej tak偶e przez ograniczenia bud偶etowe. Jednak front zdradza d膮偶enia do pewnej monumentalno艣ci. Efekt tworzy zawieszona nad wej艣ciem, pozbawiona okien 艣ciana na planie wycinka walca. Jedynym elementem znajduj膮cym si臋 na niej jest krzy偶.

...tabliczka z sylwetk膮 psa obronnego i napisem „Ja tutaj pilnuj臋”. Zwr贸膰my uwag臋 na ten detal...

Spok贸j s臋dziwych duchownych to cenna rzecz, wymagaj膮ca ochrony, o czym informuje tabliczka z sylwetk膮 psa obronnego i napisem „Ja tutaj pilnuj臋”. Zwr贸膰my uwag臋 na ten detal. Do przekazania na kawa艂ku blachy tego prostego, a w intencji odstraszaj膮cego komunikatu wykorzystano a偶 dwa kroje liter (regularny i w膮ski), dw贸ch kolor贸w (bia艂ego i kremowego), a wszystko zapisano pismem pochy艂ym, jakby mia艂o by膰 cytatem.
Pozostawiamy zatem nieniepokojonych ksi臋偶y senior贸w pod opiek膮 ducha 艣wi臋tego, a dla pewno艣ci tak偶e psa i udajemy si臋 dalej na p贸艂noc w kierunku skrzy偶owania z ulic膮 Ziemowita.

Podmiejski przepych

Czy stoj膮cy na rogu ulic Ziemowita i S臋dziwoja dom m贸g艂by by膰 zapowiedzi膮 bajki [7]? Wyimaginowanej historii o ksi臋偶niczce z przedmie艣cia, zamkni臋tej w pastelowej wie偶y przez z艂ego przedsi臋biorc臋, beneficjenta przemiany ustrojowej lat 90.? Oto przed nami architektura, kt贸ra jest wyrazem wolno艣ci, niekr臋powanej ustaw膮 o planowaniu przestrzennym. Czy pobrzmiewa tu szlachecki resentyment? W ko艅cu inspiracj膮 jest zamek, cho膰 utopiony w seledynie. Troch臋 jest jak dekoracja horroru retro o niezbyt wysokim bud偶ecie.  Do tego tuje w ogr贸dku i podjazd z polbruku w dw贸ch barwach. Wszystko na jakich艣 600 metrach kwadratowych. Warto si臋 rozejrze膰. Jest tu takich dom贸w wi臋cej. Warto na nie spojrze膰 偶yczliwie, jako uciele艣nienie marze艅 o przepychu i jednak pi臋knie.

Oto przed nami architektura, kt贸ra jest wyrazem wolno艣ci, niekr臋powanej ustaw膮 o planowaniu przestrzennym.

Zejd藕my jednak ulic膮 Ziemowita, raz jeszcze udaj膮c si臋 w stron臋 Browarnej. Pod numerem 46 trafimy na efektowny dom z lat 30. XX wieku, czyli z okresu za艂o偶enia osiedla, o czym jeszcze opowiemy [8]. Charakterystyczny p贸艂kolisty ryzalit jest charakterystyczny dla tego okresu. Jednak gust architekta, czy mo偶e raczej pierwszego w艂a艣ciciela, z kt贸rym przecie偶 nie b臋dziemy dyskutowa膰, tkwi艂 ci膮gle w secesyjnej zdobno艣ci, a mo偶e nawet w baroku. 艢ladem tego s膮 sztukaterie widoczne na froncie, a tak偶e na bocznej 艣cianie, niestety s艂abo widocznej, ze wzgl臋du na dobudowany zapewne znacznie p贸藕niej gara偶.

...gust architekta, czy mo偶e raczej pierwszego w艂a艣ciciela [...] tkwi艂 ci膮gle w secesyjnej zdobno艣ci, a mo偶e nawet w baroku.

Zaspokajanie potrzeb duchowych

Przechodzimy jeszcze kawa艂ek ulic膮 Browarn膮 i skr臋camy w lewo w ulic臋 Swantibora, by obejrze膰 szeregowe domki z ko艅ca lat 80. XX wieku. Troch臋 przypominaj膮 przewr贸cone na bok i po艂amane bloki z osiedli z wielkiej p艂yty [9]. Za nimi male艅kie ogr贸dki. 

Troch臋 przypominaj膮 przewr贸cone na bok i po艂amane bloki z osiedli z wielkiej p艂yty.

Podobna zabudowa ci膮gnie si臋 tak偶e wzd艂u偶 ulicy S艂awomira, kt贸r膮 dochodzimy do Sobies艂awa, dalej w lewo i jeste艣my w dzisiejszym centrum Antoninka. Jest ono do艣膰 umowne, cho膰 miejskiego sznytu dodaje postmodernistyczny, raczej kiepsko si臋 starzej膮cy niewielki kwarta艂 trzykondygnacyjnych blok贸w mieszkaniowych [10].

...sznytu dodaje postmodernistyczny, raczej kiepsko si臋 starzej膮cy niewielki kwarta艂 trzykondygnacyjnych blok贸w...

Jednak najwa偶niejsze s膮 tu szko艂a, a przede wszystkim ko艣ci贸艂 pw. Ducha 艢wi臋tego [11]. Budow臋 pierwszej 艣wi膮tyni rozpocz臋to w 1938 roku. Niemal gotowy budynek zosta艂 wysadzony w 1941 roku przez hitlerowc贸w. Po wojnie parafianie „zaspokajali swoje potrzeby duchowe” w innym miejscu, kt贸re odwiedzimy nieco p贸藕niej. Natomiast nowy ko艣ci贸艂 na planie tr贸jk膮ta zacz臋to w tym miejscu wznosi膰 w 1974 roku wed艂ug projektu Aleksandra Holasa. W jego budowie aktywnie pomagali mieszka艅cy. Prace zosta艂y uko艅czone w 1976 roku. Historyk sztuki Zenon Pa艂at 艣wi膮tyni臋 scharakteryzowa艂 nast臋puj膮co: „O architekturze ko艣cio艂a w Antoninku mo偶na powiedzie膰 niewiele ponadto, 偶e obiekt ten nale偶ycie spe艂nia swoje podstawowe funkcje, natomiast ekspresja bry艂y, charakter przestrzeni i wystroju wn臋trza nie budz膮 zdecydowanie pozytywnych wra偶e艅 estetycznych”.

...ekspresja bry艂y, charakter przestrzeni i wystroju wn臋trza nie budz膮 zdecydowanie pozytywnych wra偶e艅 estetycznych.

Ciekawostk膮 jest wmurowany przy jednym z wej艣膰 „kamie艅 z 1000letniej katedry”, a tak偶e d膮b Karol, zasadzony na 85. urodziny przyw贸dcy Ko艣cio艂a katolickiego, papie偶a Jana Paw艂a II.

Ciekawostk膮 jest wmurowany przy jednym z wej艣膰 „kamie艅 z 1000letniej katedry”...

Przechodzimy wzd艂u偶 ko艣cio艂a ulic膮 Jaromira i skr臋camy w prawo w Zby艂owita. W ten spos贸b dochodzimy do jednego z ciekawszych miejsc Antoninka…

Na rynku w Antoninku

Koniec ulicy Zby艂owita jest do艣膰 gwa艂towny i wyra藕ny. Po prostu ko艅czy si臋 nawierzchnia z betonowej kostki, a zaczyna si臋 co艣, co umownie mo偶na nazwa膰 klepiskiem. Widzimy ty艂y blaszanych bud. By膰 mo偶e kto艣 na wyrost nazywa je pawilonami?

Uwa偶ny obserwator dostrze偶e, 偶e ulica rozszerza si臋 w regularny spos贸b.

Uwa偶ny obserwator dostrze偶e, 偶e ulica rozszerza si臋 w regularny spos贸b. Po lewej stronie stoi dom z charakterystycznymi dla lat 30. i 贸wczesnego modernizmu detalami z klinkierowej ceg艂y [12]. Jest odchylony o jakie艣 45 stopni od osi ulicy Zby艂owita.

Po lewej stronie stoi dom z charakterystycznymi dla lat 30. i 贸wczesnego modernizmu detalami z klinkierowej ceg艂y.

Dochodzimy do wi臋kszej ulicy, nosz膮cej imi臋 艢wiatope艂ka. St膮d widzimy fronty barak贸w handlowych, a tak偶e restauracj臋 Graczyk, o fasadzie zbudowanej z powtarzalnych 艂uk贸w [13]. Mo偶na tu mi臋dzy innym zje艣膰 czernin臋, czyli s艂ynn膮 czarn膮 polewk臋, podawan膮 niegdy艣 niechcianym absztyfikantom.

St膮d widzimy [...] restauracj臋 Graczyk, o fasadzie zbudowanej z powtarzalnych 艂uk贸w. Mo偶na tu mi臋dzy innym zje艣膰 czernin臋, czyli s艂ynn膮 czarn膮 polewk臋...

Za restauracj膮 zobaczymy piaszczysty placyk, kt贸ry jest lustrzanym odbiciem sytuacji, kt贸r膮 widzieli艣my wcze艣niej po przeciwnej stronie ul. 艢wiatope艂ka. Placyk zbiega si臋 lejkowato w kontynuacj臋 ulicy Zby艂owita. Je艣li zbierzemy te elementy razem, to uzmys艂owimy sobie, 偶e znajdujemy si臋 w przestrzeni, kt贸ra mia艂a by膰 rynkiem lub centralnym placem Antoninka [14]. Zamierzenie to nigdy nie zosta艂o zrealizowane, cho膰 jest wyra藕nie widoczne na planach z ko艅ca lat 30., a do dzi艣 jest zapisane w uk艂adzie parcel.

Zamierzenie to nigdy nie zosta艂o zrealizowane, cho膰 jest wyra藕nie widoczne na planach z ko艅ca lat 30., a do dzi艣 jest zapisane w uk艂adzie parcel. Fragment "Planu Miasta Sto艂ecznego Poznania" z 1938 roku (藕r贸d艂o: CYRYL)

Warto tak偶e zwr贸ci膰 uwag臋 na budynek ze sklepem na parterze, znajduj膮cy si臋 na prawo od restauracji [15]. Ma spadzisty dach, jednak wygl膮da jakby mia艂 tylko jedn膮 po艂a膰. Jest to tylko z艂udzenie. Jeden z naro偶nik贸w budynku zosta艂 艣ci臋ty, zapewne by wpasowa膰 go w kszta艂t dzia艂ki, zabudowuj膮c jak najwi臋ksz膮 jej cz臋艣膰, tak偶e w g贸r臋. Budynek wyr贸偶nia si臋 bowiem tak偶e nienaturaln膮 dla swojego otoczenia wysoko艣ci膮.

Budynek ma spadzisty dach, jednak wygl膮da jakby mia艂 tylko jedn膮 po艂a膰. Jest to tylko z艂udzenie. 

Wycieczk臋 kontynuujemy ulic膮 Zby艂owita w kierunku tor贸w kolejowych.

Wielkie VW

Dochodzimy do ulicy Mi艂owita. R贸wnolegle do niej biegn膮 tory kolejowe z przystankiem, a tu偶 za nimi trasa na Warszaw臋 i jeszcze 艣ciana ekran贸w akustycznych. Cho膰 Antoninek ma sw贸j ci膮g dalszy po drugiej stronie, to trudno si臋 tam przedosta膰. Nad krajobrazem g贸ruje przemys艂owa wie偶a z logo Volkswagena. To oczywi艣cie fabryka samochod贸w i bodaj najwi臋kszy pracodawca w Poznaniu, zatrudniaj膮cy 艂膮cznie ponad 9 tys. os贸b [16]. W 2002 roku dosz艂o do czo艂owego zderzenia Volkswagena ze sztuk膮 wsp贸艂czesn膮. Rafa艂 Jakubowicz przygotowa艂 wtedy prac臋 pod tytu艂em „Arbeitsdisziplin”. Sk艂ada艂a si臋 ona z fotografii, przedstawiaj膮cej gmach fabryki z wie偶膮, widziany zza drutu kolczastego, podczas do艣膰 dramatycznego zachodu s艂o艅ca, a tak偶e filmu, na kt贸rym wida膰 stra偶nika, patroluj膮cego teren zak艂adu za ogrodzeniem. Ca艂o艣膰 podejmuje tematyk臋 pami臋ci i w艂adzy (mi臋dzy innymi wielkich koncern贸w), jednocze艣nie nawi膮zuj膮c do dobrze zreszt膮 udokumentowanych zwi膮zk贸w firmy Volkswagen z nazistami w latach 30. i 40. XX wieku.

W 2002 roku dosz艂o do czo艂owego zderzenia Volkswagena ze sztuk膮 wsp贸艂czesn膮
(藕r贸d艂o: jakubowicz.art.pl)

Do wspomnianego zderzenia dosz艂o, gdy praca mia艂a zosta膰 pokazana w Galerii Miejskiej Arsena艂. Kto艣 z Volkswagena zadzwoni艂 do 贸wczesnego prezydenta Poznania Ryszarda Grobelnego, ten wykona艂 telefon do rektora Akademii Sztuk Pi臋knych. Rektor niezale偶nej od miasta uczelni wezwa艂 artyst臋 „na dywanik”... „Arbeitsdisziplin” nie pokazano w Arsenale, ale w sk艂ocie Rozbrat. Ca艂a historia brzmi jakby by艂a wyre偶yserowanym przez samego Jakubowicza performansem. Niestety wydarzy艂a si臋 niezale偶nie od jego woli, zreszt膮 nadaj膮c pracy walor wyj膮tkowej celno艣ci i aktualno艣ci. Jaki艣 czas p贸藕niej znikn膮艂 druk kolczasty wok贸艂 fabryki Volkswagena…
Tradycje przemys艂owe Antoninka si臋gaj膮 ko艅ca lat 20. XX wieku, gdy powsta艂a odlewnia 偶elaza, wytwarzaj膮ca obr臋cze i piasty k贸艂 dla pojazd贸w konnych. W ci膮gu kolejnej dekady rozpocz臋to produkcj臋 ci膮gnik贸w i przyczep. Podobno w czasie II wojny 艣wiatowej Niemcy produkowali tu elementy do swojej wunderwaffe, czyli rakiet V-1 i V-2.
Po zako艅czeniu walk powr贸cono do produkcji przyczep. W pierwszej po艂owie lat 50. XX w. fabryk臋 zamieniono w Wielkopolskie Zak艂ady Naprawy Samochod贸w. W latach 70. zosta艂y przekszta艂cone w Fabryk臋 Samochod贸w Rolniczych „Polmo”, w kt贸rej produkowano Tarpany. Polski „Stra偶nik Teksasu” je藕dzi艂by w艂a艣nie tarpanem! Od 1996 roku zak艂ady nale偶膮 do niemieckiego koncernu VW.
Spacer wiedzie dalej ulic膮 Mi艂owita w stron臋 ul. Leszka i Chociebora. Zwr贸膰my uwag臋 na jedne z najstarszych zachowanych dom贸w z lat 30. [17-18].

Zwr贸膰my uwag臋 na jedne z najstarszych zachowanych dom贸w z lat 30.

Dalej wzd艂u偶 tor贸w swe siedziby znalaz艂y rozmaite zak艂ady przemys艂owe, w tym huta szk艂a [19]. Zosta艂a za艂o偶ona w 1933 roku. Dzi艣 nale偶y do ameryka艅skiej firmy Owens-Illinois, produkuj膮cej opakowania szklane, przede wszystkim butelki i s艂oiki. Lokalizacja przemys艂u w pobli偶u linii kolejowej nie jest przypadkowa. By艂 to jeden z czynnik贸w wp艂ywaj膮cych na rozw贸j Antoninka.
Zostawmy jednak fabryki i udajmy si臋 ulic膮 Leszka w stron臋 g臋stych drzew.

Dw贸r Antonin to brzmi dumnie

Za 艣cian膮 reklam wzd艂u偶 ul. Leszka regularnie przesiaduj膮 panowie.

Sp贸jrzmy na skupisko drzew mi臋dzy ulicami Radziwoja, Leszka i Browarn膮. Na pierwszy rzut oka trudno odczyta膰 histori臋 tego miejsca. Tu i tam, w艣r贸d zaro艣li trafimy na g贸ry 艣mieci. Za 艣cian膮 reklam wzd艂u偶 ul. Leszka regularnie przesiaduj膮 panowie [20]. Korzystaj膮c z blisko艣ci przyrody i odrobiny intymno艣ci, tocz膮 podlewane piwem dysputy. Kto艣 ironicznie powie, 偶e szlachta nie pracuje. Co艣 w tym jest, bo to dawny folwark Antonin. Jedno z wa偶niejszych miejsc na trasie zwiedzania. Spr贸bujmy wej艣膰 mi臋dzy drzewa. B臋d膮c 艣wiadomymi turystami, nie naruszaj膮c miru i nie ingeruj膮c w zwyczaje lokalnej spo艂eczno艣ci. Dziedziniec folwarku to zaro艣ni臋ta drzewami przestrze艅 mi臋dzy ostatnimi reliktami jego zabudowy [21] – warsztatem od strony ul. Browarnej [22] i domami mieszkalnymi (m.in. dawnymi czworakami) przy ul. Chociebora [23]. W 1948 roku w艂a艣nie tu stan膮艂 tymczasowy ko艣ci贸艂, kt贸ry s艂u偶y艂 do lat 70.
By艂 tu r贸wnie偶 raczej skromny dw贸r, by膰 mo偶e wzniesiony na miejscu domu, pochodz膮cego jeszcze z XVIII stulecia. W 1845 roku mieszka艂o w nim 11 os贸b.

Dziedziniec folwarku to zaro艣ni臋ta drzewami przestrze艅 mi臋dzy ostatnimi reliktami jego zabudowy.

Do 1896 roku Antonin i Nowy M艂yn (od kt贸rego rozpocz臋li艣my nasz膮 wypraw臋) stanowi艂y jedn膮 posiad艂o艣膰. W 1907 roku maj膮tek, ju偶 bez Nowego M艂yna, kupi艂a rodzina Stablewskich. Zmar艂y w 1910 roku znawca Poznania i bywalec salon贸w S艂awomir Leitgeber raczej nie by艂 zachwycony posiad艂o艣ci膮. „Dworek Stablewskich zaskakuje prymitywizmem wn臋trz” – pisa艂.
Wi臋kszo艣膰 zabudowa艅 folwarku wyburzono po 1945 roku. Jednak sam dw贸r zosta艂. W 1948 roku zatrzymywali si臋 w nim repatrianci z Wile艅szczyzny. Gdzie艣 oko艂o 2009 roku w opuszczonym budynku wybuch艂 po偶ar, kt贸ry strawi艂 dach. Budynek niszcza艂 i zarasta艂.  Ostatecznie rozebrano go w 2015 roku. Zosta艂a po nim pusta polanka za ostatnim domem przy ul. Chociebora [24].


Park wraca do 偶ycia dzi臋ki 艣rodkom z Pozna艅skiego Bud偶etu Obywatelskiego, jako Park Antoninek.

Za ni膮 zaczyna si臋 park dworski. W 1964 roku zosta艂 przekszta艂cony w Park Zabaw i Wypoczynku im. XX lecia PRL. Do niedawna jeszcze mo偶na by艂o odnale藕膰 informuj膮ce o tym tablice. Z czasem przestano o niego dba膰. Jednak ostatnio wraca do 偶ycia dzi臋ki 艣rodkom z Pozna艅skiego Bud偶etu Obywatelskiego, jako Park Antoninek [25]. Warto zwr贸ci膰 uwag臋 na zachowane w uk艂adzie drzew dawne alejki.

Warto zwr贸ci膰 uwag臋 na zachowane w uk艂adzie drzew dawne alejki.
To miejsce ma tak偶e swoje mroczne oblicze. W czasie drugiej wojny sta艂y tu baraki, w kt贸rych Niemcy przetrzymywali 偶ydowskie kobiety, zmuszane do pracy przy sadzeniu lasu.

Zawracamy ulic膮 Chociebora do ul. Radziewoja, kt贸r膮 kontynuujemy w臋dr贸wk臋 w prawo. Kontemplujemy krajobraz przedmie艣膰, b臋d膮cy tym niepokoj膮cym miksem okaza艂ych dom贸w z pretensj膮 do bycia will膮, ale z warsztatem na zapleczu, zak艂ad贸w przemys艂owych, magazyn贸w, plac贸w sk艂adowych, a w ko艅cu miejskich nieu偶ytk贸w.
Na dzia艂ce na rogu Radziewoja i Ludos艂awy znajduje si臋 tak偶e zabytek archeologiczny, czyli cmentarzysko kultury 艂u偶yckiej z epoki br膮zu [26]. Kultura ta, cho膰 niejednolita, wyr贸偶nia艂a si臋 sposobem poch贸wku. Zmar艂ych palono, a prochy przechowywano w popielnicach. Jednak tutaj jedynym 艣ladem, jaki mo偶emy obejrze膰, jest zawieruszona w zaro艣lach tabliczkach i wpis do rejestru zabytk贸w, kt贸rego dokonano w 1971 roku.

Do Antoninka po torach

W臋druj膮c ulic膮 Radziewoja dostrze偶emy wiadukt kolejowy. Jednak my skr臋cimy jakie艣 200 m przed nim, drog膮 odbijaj膮c膮 w g贸r臋, by po parunastu krokach stan膮膰 przed star膮, nieu偶ywan膮 stacj膮 kolejow膮 [27]. Niewielki dworzec o urozmaiconej bryle zosta艂 zbudowany w 1912 roku, po wcze艣niejszym oddaniu do u偶ytku linii kolejowej Pozna艅 – Konin. Towarzyszy mu budynek mieszkalny z zabudowaniami gospodarczymi, w charakterystycznym „kolejowym” stylu.
To zapewne tutaj w latach 20. przybyli Polacy repatrianci z Nadrenii i Westfalii, kt贸rzy za艂o偶yli koloni臋 barak贸w, b臋d膮c膮 pocz膮tkiem Antoninka. Historia zatoczy艂o ko艂o i w 1945 roku na stacji raz jeszcze pojawili si臋 repatrianci, tym razem z kres贸w wschodnich. Niekt贸rzy pozostali, inni ruszyli dalej „zdobywa膰” zach贸d, zwany ziemiami odzyskanymi. Dociera艂 tu tak偶e radziecki „szeroki tor”,  maj膮cy rozstaw 1520 mm, czyli 85 mm wi臋cej od powszechnie stosowanego w Polsce. 

To zapewne tutaj w latach 20. przybyli Polacy repatrianci z Nadrenii i Westfalii, kt贸rzy za艂o偶yli koloni臋 barak贸w, b臋d膮c膮 pocz膮tkiem Antoninka.

Pocz膮tek XXI wieku przyni贸s艂 koniec dworca. Budynek zosta艂 zamkni臋ty, okna zamurowane, a przystanek kolejowy przeniesiony jakie艣 700 m na zach贸d, bli偶ej g艂贸wnego osiedla w Antoninku.
Schodzimy drog膮 w d贸艂 i po przekroczeniu ul. Radziwoja odnajdujemy 艣cie偶k臋, wiod膮c膮 w stron臋 stawu.

Antoninek na dziko

Pod膮偶ajmy w膮sk膮 艣cie偶k膮 wzd艂u偶 wschodniego, kr贸tszego brzegu Stawu Antoninek. Dojdziemy do malowniczego mostu kolejowego nad Cybin膮, gdzie rozpoczniemy ostatni etap wycieczki [28]. Rzeka Cybina ma swoje 藕r贸d艂a w okolicach wsi Nekielka mi臋dzy Kostrzynem a Wrze艣ni膮. Przep艂ywa mi臋dzy innymi przez Jezioro Swarz臋dzkie, by dalej swymi wodami zasili膰 stawy: Antoninek, M艂y艅ski, Browarny, Olszak, a w ko艅cu najwi臋kszy z nich, kt贸rym w istocie jest Jezioro Malta艅skie. Dalej wpada do Warty.
M艂y艅ski Staw zosta艂 ju偶 wspomniany na samym pocz膮tku wycieczki – by艂 niezb臋dny dla funkcjonowania m艂yna. Natomiast maj膮cy oko艂o 7,5 ha powierzchni Staw Antoninek powsta艂 tak naprawd臋 dopiero w latach 80. XX wieku, jako element systemu oczyszczania w贸d zasilaj膮cych Jezioro Malta艅skie. Jednak wszystkie zbiorniki w dolinie Cybiny szybko zaros艂y i uleg艂y zamuleniu. W latach 1998-2003 radykalnie oczyszczono dno, brzegi i wody Stawu Antoninek, tym samym niszcz膮c miejsca l臋gu ptak贸w, kt贸re przenios艂y si臋 na inne akweny. Dosz艂o tu do paradoksalnego konfliktu ochrony przyrody z... ochron膮 艣rodowiska (tak, tak, to dwa odr臋bne poj臋cia). Ca艂o艣膰 jest cz臋艣ci膮 u偶ytku ekologicznego Olszak. Stawy s膮 zarybione. Mo偶na tu spotka膰 g艂贸wnie p艂ocie, lecz tak偶e kr膮pie, ukleje, wzdr臋gi, okonie i leszcze.

Dojdziemy do malowniczego mostu kolejowego nad Cybin膮, gdzie rozpoczniemy ostatni etap wycieczki.

Kontynuujemy spacer 艣cie偶k膮 wzd艂u偶 po艂udniowego brzegu stawu. Mo偶emy st膮d podziwia膰 – nie b贸jmy si臋 tego s艂owa – przemys艂owe krajobrazy Antoninka, przede wszystkim okolice huty szk艂a [29]. Jakie艣 200 m za grobl膮 dostrze偶emy trakt odbijaj膮cy w lewo, do lasu. Pod膮偶ajmy nim 艣mia艂o. Tu ko艅cz膮 si臋 historie o budynkach i ulicach, nosz膮cych archaiczne s艂owia艅skie imiona.

Mo偶emy st膮d podziwia膰 – nie b贸jmy si臋 tego s艂owa – przemys艂owe krajobrazy Antoninka

Le艣na droga jest tak偶e fragment贸w szlak贸w turystycznych. Biegnie t臋dy Cysterski Szlak Rowerowy, kt贸ry rozpoczyna si臋 na pozna艅skiej 艢r贸dce, przy ko艣ciele 艣w. Jana Jerozolimskiego i prowadzi na p贸艂noc Wielkopolski. Tym samym odcinkiem prowadzi czarny szlak z Pobiedzisk, wchodz膮cy w sk艂ad Piastowskiego Traktu Rowerowego. To ci膮gle nie koniec, jest to bowiem tak偶e cz臋艣膰 Wielkopolskiego Szlaku 艢wi臋tego Jakuba. Najwytrwalsi dojd膮 nim do Santiago de Compostela w p贸艂nocnej Hiszpanii.

Le艣na droga jest tak偶e fragment贸w szlak贸w turystycznych.

My jednak niespiesznie udamy si臋 le艣nym duktem w stron臋 M艂y艅skiego Stawu. Jest nieco wi臋kszy od Stawu Antoninek, jego powierzchnia wynosi bowiem 10 ha. Dostrze偶emy st膮d znajduj膮c膮 si臋 na drugim brzegu opuszczon膮 restauracj臋 „M艂y艅skie Ko艂o”. W s艂onecznym dzie艅 widok jest malowniczy, jednak o zmierzchu lub w pochmurny dzie艅 mo偶e si臋 kojarzy膰 z filmem grozy [30]. Po lewej r臋ce mijamy ogr贸dki dzia艂kowe, by po chwili znale藕膰 si臋 przy nieczynnym m艂ynie, od kt贸rego rozpocz臋li艣my wycieczk臋, tym samym ko艅cz膮c nasz膮 wypraw臋.

...widok jest malowniczy, jednak o zmierzchu lub w pochmurny dzie艅 mo偶e si臋 kojarzy膰 z filmem grozy...

殴r贸d艂a

  1. Antoninek
  2. Antoninek (Pozna艅), Wikipedia.org
  3. Bielerzewski A., 2010: Huta Szk艂a „Antoninek”. Od Komandorii do Antoninka. Kronika Miasta Poznania 4/2010, s. 346-357.
  4. Bielerzewski A., 2010: Osiedle Antoninek-Zieliniec-Kobylepole. Od Komandorii do Antoninka. Kronika Miasta Poznania 4/2010, s. 400-402.
  5. Biesiadka J., Gawlak A., 2016: Twierdza Pozna艅. Mapa fortyfikacji i garnizonu 1:20 000. Pracownia JB72, Pozna艅.
  6. Bogdanowska A., Jaros R., 2004: U偶ytek ekologiczny Olszak I i Olszak II. Przewodnik przyrodniczy dla zaawansowanych. Wydzia艂 Ochrony 艢rodowiska Urz臋du Miasta Poznania, Pozna艅. 
  7. Danielewicz P., Kasprzyk P., 2010: Fabryka Warta Poznania. Volkswagen Pozna艅 Sp. z o.o. Od Komandorii do Antoninka. Kronika Miasta Poznania 4/2010, s. 378-389.
  8. Fabryka Samochod贸w Rolniczych. Pozna艅ska wikia
  9. Go艂dyn R., Grabia J., 1998: Program ochrony w贸d rzeki Cybiny. Wydzia艂 Ochrony 艢rodowiska Urz臋du Miasta Poznania, Pozna艅. 
  10. Jakubowicz R., 2002: Arbeitsdisziplin. Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Wideoteka Muzeum
  11. Odbudowuj膮 M艂y艅skie Ko艂o. Zmieni艂 si臋 dzier偶awca. epoznan.pl, 07.02.2018.
  12. Pa艂at Z., 2013: Antoninek. Studium historyczno-urbanistyczne. Biuro Miejskiego Konserwatora Zabytk贸w w Poznaniu.
  13. Parafia Rzymskokatolicka pw Ducha 艢wi臋tego w Poznaniu. Historia Parafii.
  14. Paw艂owski R., 2009: 20 lat z cenzur膮? Gazeta Wyborcza, 04.06.2009.
  15. Pozna艅 – Antoninek. Pozna艅ska wikia
  16. Rekordowy rok 2016 dla Volkswagen Pozna艅, 03.01.2017
  17. Tietz-M膮dry K., 1994: Kapliczki, krzy偶e i figury przydro偶ne na terenie miasta Poznania. 艢wi臋ci pozna艅scy i wielkopolscy. Kronika Miasta Poznania 1994 3-4, s. 174-206.
  18. Walczak M., 2005: Migracje ludno艣ci w Wielkopolsce w latach 1945-1950. UAM, Pozna艅, s. 94.
  19. Zapomniany cmentarz w Antoninku. Epoznan.pl, 01.11.2012

Komentarze

  1. Przeprowadzi艂am si臋 tutaj prawie 5 lat temu z centrum Poznania i jestem urzeczona tym miejscem, a tak偶e zaskoczona tym, 偶e wielu - nawet rodowitych - poznaniak贸w nie zna tej cz臋艣ci miasta. Z przyjemno艣ci膮 oprowadzam przyjaci贸艂 po okolicy. Je艣li mamy wi臋cej czasu lub je藕dziemy na rowerze, to uwzgl臋dniam jeszcze atrakcje le艣ne: dwie le艣nicz贸wki (Antoninek oraz Kobylepole) oraz Folwark Mieloch贸w (chocia偶 to ju偶 bardziej w stron臋 Malty i miasta). Zreszt膮 w lesie pojawi艂 si臋 ostatnio pi臋kne nowoczesne altany, si艂ownia dla senior贸w itp. We wpisie brakuje mi informacji o do艣膰 wsp贸艂czesnych bunkrach w dolince, kt贸r膮 p艂ynie Szklarka. Po stronie minus贸w naszej dzielnicy oraz spacer贸w po niej wymieni膰 nale偶y paskudny zimowy smog generowany przez kominy niekt贸rych s膮siad贸w.

    OdpowiedzUsu艅
    Odpowiedzi
    1. Zale偶a艂o mi, by powsta艂a taka trasa w sam raz do przej艣cia albo przejechania rowerem. Wi臋c niestety musia艂em zrezygnowa膰 z wielu miejsc. S膮 schrony, le艣ne pasieki, le艣nicz贸wka, drugi m艂yn wodny, opuszczony cmentarz, wi臋cej zaskakuj膮cej architektury i wiele wi臋cej. W艂a艣ciwie mo偶na zmontowa膰 drug膮 tras臋 :)

      Usu艅
  2. Powinienem gdzie艣 mie膰 zdj臋cie budynku z Parku XX-lecia PRL przed jego rozbi贸rk膮. Je艣li b臋dzie ch臋膰 to mog臋 podes艂a膰 na jaki艣 adres mailowy :p

    OdpowiedzUsu艅
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo ch臋tnie! Dzi臋kuj臋! Mo偶na si臋 ze mn膮 kontaktowa膰 przez niemiejsca[at]gmail.com :)

      Usu艅

Prze艣lij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Hans Kloss

Dworzec Centralny w Tbilisi. Pe艂na integracja metra, kolei, kanapek, chaczapuri, leggins贸w sprzedawanych przez Romki, uryny, kawy rozpuszczalnej Jacobs, centrum handlowego i oczywi艣cie marszrutek. Marszrutnoje taksi - ten wsp贸lny mianownik postsowiecko艣ci. W艂a艣ciwie 偶adna egzotyka. Zwyk艂e mikrobusy. Fordy transity, mercedesy sprintery albo te jeszcze starsze T1. Cechy charakterystyczne: ich maski cz臋sto s膮 obci膮gni臋te czarn膮 derm膮. Niekiedy na burcie spore litery, uk艂adaj膮ce si臋 w napisy “VIP Klassen”. Czy by艂y wcze艣niej? Czy naklejono je p贸藕niej, ju偶 po sprowadzeniu bus贸w na Kaukaz, by doda膰 im presti偶u?
W ka偶dym razie cena sta艂a i przyst臋pna, trasa znana. Jedynie rozk艂ad jazdy jest traktowany swobodniej. Poniewa偶 ca艂e przedsi臋biorstwo przewozowe to cz臋sto kierowca i marszrutka. By ruszy艂a musi osi膮gn膮膰 zatem stopie艅 zape艂nienia, gwarantuj膮cy op艂acalno艣膰. Jest to zadaniem “naganiaczy”. Bardziej lub mniej aktywnie wy艂apuj膮cych miejscowych i turyst贸w, wypytuj膮c o cel podr贸偶y. I prosz臋…

Muzeum Sportu

Za lekko uchylonymi drzwiami przy alei Paliaszwilego w Kutaisi czai si臋 p贸艂mrok. W p贸艂mroku dwa biurka, komputer stacjonarny z monitorem kineskopowym, dw贸ch pan贸w raczej po pi臋膰dziesi膮tce. Pierwszy siwiej膮cy, w garniturze. Takim popielatym, jakby to uj膮膰, schludnym, cho膰 nienowym. Drugi nosi si臋 w stylu, kt贸ry raczej nazwaliby艣my codziennym. Czarna kurtka, pod ni膮 sweter barwy ciemnej nieokre艣lonej. To Muzeum Sportu. Plac贸wka powsta艂a w 1970 roku i chyba niewiele si臋 tu od tego czasu zmieni艂o. Cho膰 kolekcja oczywi艣cie by艂a wzbogacana, by osi膮gn膮膰 obecny stan, kt贸ry tworz膮 1634 eksponaty. Roczna liczba os贸b odwiedzaj膮cych: 220. Wej艣cie tam raczej burzy zatem spok贸j pary muzealnik贸w, cho膰 jednocze艣nie z w艂a艣ciwym tej profesji spokojem jest przyjmowane. By膰 mo偶e wizyta turysty jest atrakcj膮 tak偶e dla nich? W ka偶dym razie wst臋p jest bezp艂atny.


M臋偶czyzna w kurtce wstaje, podchodzi do 艣ciany, w艂膮cza 艣wiat艂o w kolejnym pomieszczeniu. Rozb艂yskuj膮 z ciemno艣ci wyci臋te gabloty. Od teraz b臋dzie t…